Guinness ze świętym Patrykiem to nie jest książka o historii, o zabytkach i kulturze. Autor pisze o mieszkańcach Zielonej Wyspy i o tym, jak Polacy postrzegają ten kraj. Andrzej Kerner od lat fascynuje się Irlandią i Irlandczykami. Na Wyspie jest przybyszem, kimś z zewnątrz, dzięki czemu może dostrzec to, co na co dzień samym Irlandczykom nie rzuca się w oczy. Kremer obserwuje nie tylko piękno przyrody i miast. Interesuje się życiem ludzi i widzi tak życzliwość Irlandczyków, jak i ich wzajemną nienawiść, która rani kolejne pokolenia.
Irlandia widziana oczami autora to kraj pełen sprzeczności. Będąc w Belfaście, wysłuchuje rozmaitych opowieści o ludziach, którzy doświadczali tragedii. Miasto na każdym kroku przypomina o tym, że jest „chore” – wystarczy spojrzeć na liczne zdobienia na muralach i piękne cmentarze. Czuje się także atmosferę strachu. Tam każdy uważa na to, co mówi i jak się zachowuje. Kerner opisuje tragiczne historie ofiar wojny między katolikami i protestantami. Wspomina w swojej książce o zabitych dzieciach, nastolatku, dziennikarce, która chciała rzetelnie wykonywać swoje obowiązki. Przedstawia atmosferę terroru i gróźb, które dla znacznej części mieszkańców Belfastu są na porządku dziennym.
Kerner pisze o irlandzkim katolicyzmie i porusza problem skandali seksualnych wśród duchowieństwa irlandzkiego. Ten temat jest dla niego trudny, ale uważa, że nie powinien go przemilczeć. Przytacza opinie irlandzkich księży i wyniki sondaży przeprowadzanych wśród irlandzkich katolików. Ci drudzy po aferach stracili wprawdzie zaufanie do wyższych hierarchów, ale nie do swoich proboszczów. Autor mówi o sprawie z niepokojem, jest niezwykle ostrożny – może nawet zbyt ostrożny. Na szczęście przytacza niezwykle cenną opinię irlandzkiego księdza: „Byliśmy pełni pychy, przeświadczeni o własnej świętości i nieskazitelności. Teraz mamy także większą świadomość tego, że jesteśmy także Kościołem grzeszników”.
Irlandia to jednak nie tylko sprawy poważne i smutne. Kerner podkreśla szczególną życzliwość Irlandczyków i fakt, że łatwo zawiązują przyjaźnie. Mają, inaczej niż w Polsce, nawet kilkadziesiąt osób, które mogą nazwać swoimi przyjaciółmi. I nie są to bynajmniej związki powierzchowne. Poza tym poczucie humoru, które pozwala uniknąć patosu nawet na takiej uroczystości, jaką jest pogrzeb. Irlandczycy w trakcie przełowień nie czynią ze zmarłych świętych, ale przypominają o tym, jakimi ludźmi zmarli byli naprawdę. Kerner przytacza ciekawe legendy irlandzkie, pisze o sytuacji polskiego duchowieństwa i zapewnia, że różnic miedzy Polakami a Irlandczykami jest znacznie więcej, niż się wydaje.
Kerner to teolog i dziennikarz – od kilkunastu lat pracuje w redakcji „Gościa Niedzielnego” w Opolu. Guinness ze świętym Patrykiem to zbiór reportaży powstałych jako efekt kilku podróży autora do Irlandii – kraju, którym od lat się fascynuje. Autor tworzył opublikowane w książce teksty przez kilka lat – pierwszy został napisany w 2001 r., ostatni w 2006 r. Mimo upływu lat, jest nim ciągle zafascynowany i cały czas z takim samym entuzjazmem pragnie go odkrywać.
Guinness ze świętym Patrykiem to książka napisana prostym, przejrzystym językiem. Kerner potrafili zainteresować czytelnika swoją fascynacją. Po przeczytaniu pozostaje pewien niedosyt. Pojawia się chęć, aby dowiedzieć się czegoś więcej. Książka „Guinness ze świętym Patrykiem” to inspiracja, by spróbować – już na własną rękę – poznać historię Zielonej Wyspy i jej niezwykłe piękno. Ernest Bryll we wstępie pisze: „Książka ta stara się uczciwie pokazać, co z tej historii potrafiliśmy zrozumieć”. Wydaje mi się, że warto pójść dalej i zmierzyć się z tym, czego nadal nie rozumiemy.
Urszula Dobrzańska Portal Netbird.pl z dnia 24.05.2009 r. |